„Pożar w burdelu”. Absurd, wulgarność i lirycyzm.



"Zapierdalamy po cienkiej czerwonej linii między tradycją teatru wspólnoty Jerzego Grotowskiego a tradycją teatru komercji Michała Żebrowskiego. Jak widać – skutecznie." 



„Pożar w Burdelu” to polski kabaret i teatr polityczno-literacki w reżyserii Michała Walczaka, który zabiera głos w sprawie aktualnych wydarzeń społecznych i politycznych. Działa w Warszawie od 2012 roku. Artyści PwB bezustannie trzymają rękę na pulsie miasta i kraju.

Foto: Teatr Syrena, http://teatrsyrena.pl/spektakle/189/5-lat-pozaru-w-burdelu

Spektakle tworzone są do ostatniej chwili. Każdy musical jest inny, bo absurdalnych wydarzeń na co dzień nie brakuje. Tu artykuły z Super Express mogą stać się kanwą kompozycyjną scenariusza. Tutaj aktorzy dostają choreografię na trzy dni przed premierą, by przełożyć ją całkowicie na siebie, rozpracować na swój sposób, bo nie ma czasu na konceptualne rozkładanie ruchów na czynniki pierwsze. To nie aspekt techniczny (idealnie dopracowana choreografia, czy tekst przedstawiony od deski do deski z niemiecką precyzją) jest w tym miejscu najważniejszy (choć i on trzyma się na wysokim poziomie pomimo niedopracowań, dzięki totalnej, muzycznie utalentowanej i zdystansowanej obsadzie aktorskiej). Na piedestale stoi tu naturalność, spontaniczność, szczerość i bezpośredniość. Jak powiedział by mistrz: "jedność w wielości jest podstawową Tajemnicą Istnienia". To one bawią. Miałam poczucie, że aktorzy myślą na scenie, przeżywają, wiedzą o czym mówią, a przede wszystkim chcą coś powiedzieć. W końcu. Zostałam zabrana w absurdalną podróż, komentarz do groteski współczesnego świata.

Foto: Teatr Syrena, http://teatrsyrena.pl/spektakle/189/5-lat-pozaru-w-burdelu

Miałam zaszczyt celebrować 5. Urodziny PwB w Teatrze Syrenka w Warszawie. Zostałam zabrana w kosmiczną, a zarazem ziemską podróż do „Nacjopolis”. Spektakl ten to duża ampułka kosmiczno-współczesno-globalnego absurdu. Po klęsce we Francji i Holandii europejscy nacjonaliści przyjeżdżają do Hardkorowa, aby na zaproszenie prof. Maxa debatować nad odzyskaniem inicjatywy wyborczej i planami opanowania świata. Szukają nowego lidera dla stolicy, który miałby być warszawskim Macronem.
Musical atakuje widza niezliczoną ilością bodźców. Trzeba być permanentnie uważnym: teatr lalek (gdzie główne role należą do m.in. Trumpa, Le Pen, czy wampira), wizualizacje, rozbudowana scenografia, muzyka na żywo, drag queen (NacjoTrans)… Kabaret ma też m.in. konferansjera (Burdeltatę), duszpasterza (Duszpasterz Hipsterów), narodowców (Podpalacz Tęczy, Etno), kulturę (Charlotte), prezydent miasta (HGW). Żelazne waginy w swoich songach wyrażają swój sprzeciw wobec polityki, która ukraca prawa kobiet.
„Nacjopolis” to spektakl bez zbędnej otoczki powściągliwości i politycznej poprawności. Doprowadza widzów do terapeutycznego śmiechu. Mnie doprowadził. A przynajmniej pomógł zrozumieć parę dziwów.

Foto: Teatr Syrena, http://teatrsyrena.pl/spektakle/189/5-lat-pozaru-w-burdelu

Foto: Teatr Syrena, http://teatrsyrena.pl/spektakle/189/5-lat-pozaru-w-burdelu



Wracając do niemieckiej precyzji to właśnie w ten weekend zakończyłam swoją przygodę ze spektaklem "Luther. Zwischen Liebe, Tod und Teufel. Ein Pop-Musical" w Uckermärkische Bühnen Schwedt. Był to popowy musical, mniej o reformacji i Marcinie Lutrze, bardziej o rzeczywistości historycznej, społecznej, politycznej i kościelnej pierwszej połowy XVI wieku. Lekki, humorystyczny, kolorowy, po prostu ładny.
Przygoda na dużej scenie niemieckiego amfiteatru nauczyła mnie jednak obycia ze sceną, umożliwiła poznanie kolejnych szalonych artystycznych freaków i pozwoliła mi zrozumieć jak dobrze robić to co się kocha, nawet jeśli nie jest to ambitna sztuka na miarę PwB. :) 

Foto: Udo Krause
Foto: Udo Krause

Foto: Udo Krause

Foto: Udo Krause

Foto: Udo Krause

Foto: Udo Krause

Foto: Udo Krause

4 komentarze

  1. Jej! Jak ja dawno nie byłam w teatrze! Jakoś się nie złożyło. A przecież lubiłam, przecież teatr (miedzy innymi) studiowałam... Kurczę muszę nadrobić. muszę znów wpisać w kalendarz czas na teatr, przynajmniej raz na jakiś czas...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewątpliwie nie można o tej formie sztuki zapominać 😊🎭
      Pozdrawiam serdecznie 💛

      Usuń
  2. Sttrasznieee dawno nie byłam w teatrze. Chyba czas to zmienic.

    OdpowiedzUsuń