„Leon”. Podsumowanie obłędnej strony Festiwalu Filmowego w Gdyni.





Festiwal Filmowy w Gdyni swoim programem dał mi dość szerokie spektrum filmów z totalnie przeciwległych biegunów. Nie ma co porównywać ze sobą, np. komentarzu do ogłupionego współczesnego społeczeństwa z gatunku tzw. "ceper story", czyli
sensacyjnej opowieści o wielkim przekręcie ("Volta" Juliusza Machulskiego) z surrealistycznym i atmosferycznym filmem o magii i miłości, który oparty jest na Estońskiej literaturze ("Listopad" Rainera Sarneta).
W konkursie głównym nie zabrakło filmów, które w kinach pojawiły się już od września zeszłego roku, czyli, m.in. „Sztuka kochania. Historia Michaliny Wislockiej”, ww. „Volta”, czy Pokot.

Są jednak filmy, które szczególnie silnie zakorzeniły się w moim sercu, pochłonęły mnie totalnie, zabrały mnie w podróż po tematach zapomnianych, czy zaprowadziły w niespodziewane zaułki. Festiwal Filmów Fabularnych w Gdyni odsłonił nowe kino polskie. Niezaprzeczalnie nadchodzi świeżość.

„Cicha noc” Piotra Domalewskiego. Szczery oraz do granic polski i realistyczny, smętny i ponury film o relacjach rodzinnych w małej miejscowości. Film o emigracji i braku komunikacji. Każdy ze sobą rozmawia, ale nikt nikogo nie słucha. Rozmowy puszczane w eter, życzenia wigilijne (bo to ona jest bazą filmu) podszyte ukrytym hasłem:  „wszystkiego najgorszego”. Powalająca armia aktorska (m.in. idealny duet Tomasza Ziętka i Dawida Ogrodnika). Generalnie bomba filmowej sztuki.
Film premierowo 24 listopada 2017. Tak idealnie, przed Świętami.




„Człowiek z magicznym pudełkiem” odrealnione polskie Sci-Fi o miłości Bodo Koxa. Zabawa formą podszyta refleksją o
postapokaliptycznej Polsce z 2030. Humorystyczne stawianie pytania - Quo Vadis Polsko?(„Lepsze jutro było wczoraj?” „Człowiek…” Bodo Kox). Piękne kreacje postaci, komizm w punkt, a przy tym pozostawianie ziarna refleksji. Film mnie porwał. Popłynęłam i bawiłam się w pełni. Premiera 20 października 2017.




  
„Wieża. Jasny dzień” Jagody Szelc to minimum dialogu, a maksimum treści. Ogrom tematów na wielu płaszczyznach została opowiedziana totalnie autorskim i oryginalnym sposobem. Tu motorem do rodzinnych spotkań i konfrontacji jest komunia. Psychodeliczny obraz pięknie ukazuje psychologiczne sylwetki postaci, powoduje potrzebę doszukiwania się ich motywu działania. Wszystko w okrasie utopijnej górskiej przestrzeni. Fenomen. U mnie w sercu siedzi i wyjść nie może. Nie chcę by wyszedł. Pieści wnętrzności i pozostawia niedosyt. Niedosyt nowości i autorskiego piękna.
Premiera 18 września 2017.




„Najlepszy” to film Łukasza Palkowskiego chwytający za flaki, h
ollywoodzka produkcja, która pod lupę wzięła biografię Jerzego Górskiego (Jakub Gierszał), byłego narkomana, a zarazem mistrza na dystansie Double Ironmana.Wyciska emocje z widza. Historia triathlonisty jest tylko przykładem, puzzlem, zamiast którego można umieścić każdy inny problem. Film Palkowskiego daje nadzieję, jest uniwersalny, z dobrymi zdjęciami oraz wartką fabułą, pełen humoru i symbolicznych, nierzadko trochę zbyt patetycznych ujęć. Przyjemnie mi się oglądało. Palkowski wziął mnie na haczyk. I porwie tłumnie nie tylko polską publiczność,
Premiera jest przewidziana na 17 listopada 2017.




Jeśli chodzi o werdykt jury Gdyńskiego Festiwalu Filmowego to stanowczo uważam, że niedoceniony został zachwycający, polsko - brytyjski film "Twój Vincent" w reżyserii Doroty Kobieli i Hugh Welhmana. Animacja jest niezłym kryminałem opowiadającym o życiu i tajemniczej śmierci postimpresjonistycznego malarza
Vincenta van Gogha. W momentach zawieszenia w fabule dzieło pozwala się zatrzymać i wyłącznie zachwycać mistrzowską formą, która została stworzona przez ponad 100 artystów z całego świata, którzy wprawili w ruch setki obrazów holenderskiego mistrza pędzla. Film w Polskich kinach będzie można oglądać od 6 października 2017.Entuzjazm związany z animacją został podtrzymany przez brytyjskiego reżysera, który na dyskusji oficjalnie podzielił się planem na stworzenie nowego projektu w klimacie horroru o Franciscu Goi.
Kolejną pozycją pominiętą podczas wczorajszej gali to „Atak Paniki” Pawła Maślony. Dramaturgia filmu podtrzymuje energię widza, a perfekcyjnie poprowadzona wielowątkowa narracja (choć przywodzi na myśl kilka inspiracji) zaskakująco prowadzi nas do punktu powiązania. Ta nieprzyzwoicie zabawna komedia w swoim wnętrzu kipi tragizmem wynikającym z uzależnień na wielu płaszczyznach.
Premiera filmu przewidziana jest na 19 stycznia 2018.




Ważnym filmami festiwalu stały się dla mnie także początkowo wspomniany "Listopad", który pojawił się w sekcji programowej „Polonica” oraz „Dzikie róże” Anny Jadowskiej z serii „Inne spojrzenie” ( premiera: 24 listopada 2017).  Filmy te są totalne inne, ale bezsprzecznie oba są przepełnione wrażliwością i delikatnością oraz kultywują miłości. Subtelne i oryginalne. Po prostu piękne.


Reasumując moje subiektywne zachwyty przedstawiam na koniec, jako klamrę wypowiedzi, listę nagrodzonych wczorajszego wieczoru:
Platynowe Lwy: Jerzy Gruza. 
Złote Lwy: Piotr Domalewski "Cicha noc"
Srebrne Lwy: Joanna Kos-Krauze, Krzysztof Krazue, "Ptaki śpiewają w Kigali"
Reżyseria: Agnieszka Holland i Kasia Adamik, "Pokot"
Pierwszoplanowa rola męska: Dawid Ogrodnik, "Cicha noc"
Pierwszoplanowa rola kobieca: Eliane Umuhire i Jowita Budnik, "Ptaki śpiewają w Kigali"
Drugoplanowa rola kobieca: Magdalena Popławska, "Atak paniki"
Drugoplanowa rola męska: Łukasz Simlat, "Amok" (drugi rok z rzędu!)
Scenariusz: Jagoda Szelc, "Wieża. Jasny dzień"
Nagroda publiczności: "Najlepszy"
Debiut reżyserski lub drugi film: Jagoda Szelc, "Wieża. Jasny dzień"
Debiut aktorski: Kamila Kamińska, "Najlepszy"
Zdjęcia: Lennert Hillege, "Pomiędzy słowami"
Montaż: Katarzyna Leśniak, "Ptaki śpiewają w Kigali"
Scenografia: Marek Warszewski, "Najlepszy"
Dźwięk: Jan Schermer, Miroslaw Makowski, Maciej Pawłowski, "Pomiędzy słowami"
Muzyka: Sandro di Stefano, "Człowiek z magicznym pudełkiem"
Charakteryzacja: Janusz Kaleja, "Pokot"
Kostiumy: Agata Culak, "Zgoda"
Konkurs Inne Spojrzenie, nagroda Złoty Pazur: reżyser Norman Leto, "Photon"
Film krótkometrażowy: Damian Kocur, "Nic nowego pod słońcem"

Brak komentarzy

Prześlij komentarz